Warsztaty językowe na Malcie

 

         24 września 2016 roku uczniowie naszego gimnazjum wylecieli z Lotniska Chopina na tygodniowe warsztaty językowe na Malcie

         Lot trwał trzy godziny, a miejscem docelowym był port lotniczy Luqa. Uczniowie przybyli tam około godziny 0:30, po czym busami dostali się do miasta St. Julian’s, w którym mieszkali przez cały tydzień. Spędzali tam wieczory i noce w trzy-/czteroosobowych pokojach u miejscowych rodzin, które przygotowywały im posiłki i opowiadały historie związane z wyspą.

         Pierwszy dzień rozpoczął się typowym, zróżnicowanym śniadaniem złożonym z jasnego chleba, masła, dżemu i płatków z mlekiem. Z racji, iż była to niedziela, grupa wyruszyła na pierwszą wycieczkę nad Blue Lagoon. Jest to cieśnina na Malcie, między wyspami Comino i Cominotto. Uczniowie byli niesamowicie podekscytowani. Humor jednak zepsuły im ciemne chmury i burza, za sprawą której wycieczka musiała szybciej wrócić do domów i większość osób nawet nie weszła do krystalicznych wód. Po południu młodzież wróciła do swoich rodzin i zostali tam aż do kolacji. Po posiłku udali się do centrum miasta – Peceville. Jest to dzielnica znana w całej Europie dzięki licznym zabawom. Znaleźć tam można również centrum handlowe, wiele restauracji oraz miejską plażę. Peceville szybko przypadła wszystkim do gustu, lecz o godzinie 21:30 uczniowie musieli wracać do siebie.

         W poniedziałek o 8:00 uczniowie pierwszy raz ruszyli do szkoły językowej Link School of English. Zajęcia rozpoczęły się godzinnym sprawdzianem umiejętności gramatycznych i słownictwa. Następnie, po półtoragodzinnej przerwie, wychowankowie zostali podzieleni na trzy grupy – zróżnicowane pod względem opanowania języka angielskiego. Lekcje trwały trzy godziny z przerwą pomiędzy nimi. Później wszyscy udali się do siebie, by ponownie wyruszyć na podbój Peceville i pływać w morzu.

         27 września plan wyglądał bardzo podobnie. Rano szkoła, później czas wolny. Następnie uczniowie pojechali do stolicy wyspy – Valetty. Przez dwie godziny byli oprowadzani po mieście, a następnie mieli czas wolny, podczas którego robili pamiątkowe zakupy. Przez cały dzień utrzymywała się wysoka temperatura i był to pierwszy dzień, kiedy nie padał deszcz. Po zakupach wszyscy udali się z powrotem do rodzin, a wieczorem ponownie wyszli na miasto.

         Następnego dnia po szkole grupa pojechała na wycieczkę nad Blue Grotto. Są to jaskinie przy południowo-zachodniej linii brzegowej Malty. Podczas jazdy autokarem wszyscy poczuli, jak mała jest wyspa – przejechanie z jednego krańca na drugi zajęło 40 minut. Przez niesprzyjającą pogodę – ponowne opady – nie było im dane zobaczyć wielkich grot i jaskiń. Były jednak niecodzienne widoki, dlatego zrobiono wiele zdjęć. W drodze powrotnej do autokaru zaczął padać siarczysty deszcz, skutkiem czego każdy przemókł do suchej nitki.

          W czwartek uczniowie ostatni raz zawitali w szkole. Po trzech godzinach nauki otrzymali certyfikaty ukończenia 12-godzinnego kursu ze swojego poziomu języka angielskiego. Po zajęciach udali się do małego miasteczka o nazwie Mdlina, inaczej Ciche Miasto. Przewodnik mówił o jego początkach i znaczeniu, doprowadził wszystkich do punktu widokowego, a później uczniowie sami wracali do punktu wyjścia.

         30 września gimnazjaliści ponownie odwiedzili cieśninę Blue Lagoon. Tym razem pogoda dopisała i każdy mógł popływać w przejrzystej wodzie. Ponadto to właśnie ostatniego dnia wiele osób w końcu się opaliło. Wieczorem, jak zawsze, wyszli do miasta, z którym powoli musieli się żegnać.

         Ostatni dzień na Malcie uczniowie spędzili na plaży i w mieście, dokonując ostatnich zakupów i wysyłając pocztówki. O godzinie 12:00 ostatecznie pożegnali się z St. Julian’s i Peceville, wrócili do domów i rozpoczęli pakowanie swoich rzeczy. O 15 byli już na lotnisku. Lot został opóźniony o godzinę, więc wystartowali o 19:00. Powrót do Polski zajął około trzech godzin. W Warszawie, po odebraniu bagażu, nauczyciele pożegnali się z uczniami, a ci ruszyli do swoich prawdziwych rodzin i znajomych.

         Wycieczkę trzeba uznać za bardzo udaną. Pomimo niewygodnej pogody i nietypowego jedzenia, było miło i przyjemnie. Zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc. Mogliśmy odpocząć od Polski i poznać kulturę innego państwa. A przede wszystkim podszkoliliśmy nasz angielski. Cieszę się, że wzięłam w niej udział.

 

Kasia Lendzion, 3a